Makaron bezglutenowy Rummo – moja opinia. Czy warto dopłacić za włoską jakość?

Po recenzji makaronu bezglutenowego Barilla naturalnie przyszła pora na włoską markę, która ogólnie cieszy się bardzo dobrą opinią, czyli Rummo.
Rummo to producent, który od lat kojarzy się z rzemiosłem, technologią i jakością, dlatego byłam szczególnie ciekawa, jak te wartości zostały przeniesione na wersję bez glutenu.
Historia marki sięga 1846 roku. Wszystko zaczęło się w Benevento, niedaleko Neapolu, gdzie rodzina Rummo mieliła lokalne zboże i wyrabiała makaron. Ta wielopokoleniowa tradycja do dziś jest jednym z filarów marki – i co ważne, nie dotyczy wyłącznie klasycznych makaronów, ale również tych bezglutenowych.
Pierwsze wrażenie – opakowanie
Nie da się napisać czegoś o Rummo, nie wspominając o jego szacie graficznej: opakowanie tego makaronu jest po prostu piękne. Eleganckie, stonowane, bardzo „włoskie” i wyraźnie komunikujące jakość produktu. To detal, ale taki, który od razu ustawia oczekiwania – mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.
Kupujemy nie tylko głową, ale też oczami – i ja pierwszą paczkę makaronu Rummo wzięłam w ręce właśnie dlatego, że najpierw zwróciłam uwagę na to, jak prezentuje się paczka.

Lenta Lavorazione® – technologia, którą naprawdę czuć
Rummo od lat stosuje opatentowaną metodę Lenta Lavorazione®, czyli powolnego przetwarzania. Proces ten obejmuje:
- dłuższe wyrabianie ciasta,
- tłoczenie makaronu przez brązowe matryce,
- powolne suszenie.
Efekt? Makaron ma szorstką, porowatą powierzchnię, jest sprężysty i bardzo dobrze łączy się z sosem. I co ważne – ta technologia nie jest tylko hasłem marketingowym. W przypadku wersji bezglutenowej naprawdę czuć różnicę w jakości.
Certyfikaty i jakość – ważne doprecyzowanie
W komunikacji marki często pojawia się certyfikat Bureau Veritas, który kojarzony jest głównie z klasycznymi makaronami. Warto jednak podkreślić, że makarony bezglutenowe Rummo również zachowują te same kluczowe cechy jakościowe, a ich bezpieczeństwo potwierdza certyfikat AIC (Włoskie Stowarzyszenie Celiakii).
Wersja bez glutenu nie jest więc tylko „kompromisem”, a pełnoprawnym produktem tworzonym z taką samą dbałością o strukturę i efekt końcowy.
Skład bezglutenowego makaronu Rummo
Makaron bezglutenowy Rummo produkowany jest z mieszanki:
- ryżu razowego (36%),
- żółtej kukurydzy (32,5%),
- białej kukurydzy (20%),
- ryżu (8%),
- skrobi ziemniaczanej,
- z dodatkiem emulgatora (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych).
Może zawierać śladowe ilości soi i łubinu.
Skład jest typowy dla dobrej jakości makaronów bezglutenowych, a obecność ryżu razowego działa zdecydowanie na plus.
Gotowanie bezglutenowego makaronu Rummo
Gotując makaron Rummo, odrobinę skracam czas względem tego, co podaje producent. Moment trzeba dobrze wyczuć, bo granica jest subtelna – zazwyczaj jest to minuta lub dwie. Dzięki temu makaron zachowuje najlepszą sprężystość i strukturę zbliżoną do klasycznego al dente, bez ryzyka rozgotowania.
Wynika to z tego, że: po pierwsze – lubię makaron ugotowany „na twardo”, po drugie – zazwyczaj i tak podgrzewam go jeszcze chwilę z sosem, więc finalnie jego czas w wysokiej temperaturze wynosi mniej więcej tyle, ile na opakowaniu.
Czy do sałatki gotowałabym dłużej? Też sprawdziłabym go 2 minuty wcześniej, niż czas deklarowany na paczce – a potem podjęła decyzję.
Konsystencja i smak makaronu Rummo bez glutenu
Po ugotowaniu makaron: nie klei się, nie rozpada, dobrze trzyma formę, świetnie „łapie” sos. Smak jest neutralny i przyjemny, dzięki czemu makaron sprawdza się zarówno w prostych daniach, jak i w bardziej kremowych czy intensywnych sosach.
Moja obserwacja – wydaje mi się, że jest jeszcze bardziej neutralny niż bezglutenowa Barilla.
Czy bez glutenu musi być drożej?
Paczka bezglutenowego Rummo ma 400 g. To mniej więcej 3-4 porcje makaronu.
Niestety, jak w przypadku każdego bezglutenowego produktu – i tutaj cena jest wyższa. Zdarzają się sklepy, w których Rummo Senza Glutine jest droższy od normalnego Rummo nawet 2 razy. Zauważyłam jednak, że ciężko te wartości uśrednić, bo zależnie od sklepu, w którym jest on dostępny, ceny różnią się od siebie nawet o 2-3 złote na paczce.
W związku z tym, ja zazwyczaj zamawiam go w internecie, szukając najkorzystniejszych opcji cenowych i robiąc wtedy większe zapasy. Jest to nie tylko ekonomicznie lepsze, ale też wygodne – kiedy mam ochotę na makaron nie muszę w panice szukać czegokolwiek w pobliskich sklepach (co niekoniecznie mi smakuje) – ale mogę po prostu wyjąć makaron z szafki i nie martwić się o obiad.

Komu polecam Rummo Senza Glutine?
Rummo bez glutenu to doskonały wybór dla każdego miłośnika makaronu, który tęskni za glutenowymi kluskami. Testowałam go także na glutenowcach i tutaj nie usłyszałam dobrze znanego przeze mnie „Ale ma dziwny posmak”, co zdarzało mi się w przypadku przygotowywania dań z innymi makaronami bez glutenu.
Oczywiście, Rummo to nie tylko opcja dla koneserów, ale też wspaniały wybór dla każdego, kto z jakichś powodów nie może jeść glutenu.
Czy warto kupić makaron Rummo bez glutenu?
Z czystym sumieniem mogę polecić makaron bezglutenowy Rummo. Nie jest to post sponsorowany, a recenzja napisana przez kogoś, kto przechodząc na dietę bezglutenową nie żałował, że nie zje już „normalnego” chleba, ale naprawdę bardzo przeżywał to, że już żaden makaron na pewno mu nie posmakuje.
Byłam wielbicielką kluch wszelkich, a wizja niezjedzenia bolognese jawiła mi się jako absolutny koniec świata. Na szczęście już teraz wiem, że mogę przyrządzić sobie danie z makaronem, przy jedzeniu którego nie będę grzebać w talerzu z niezadowoleniem.
Jeśli więc szukasz bezglutenowego makaronu, który naprawdę zachowuje włoski charakter – Rummo jest bardzo mocnym kandydatem, którego musisz rozważyć.
Potrzebujesz inspiracji? Użyj bezglutenowego Rummo na przykład w przepisach na makaron z wołowiną lub do szybkiego penne z pesto szpinakowym.



